wtorek, 1 listopada 2016

Od Nosferatu - Początek

Biegłam najszybciej jak potrafiłam, psy już prawie mnie doganiały. Słyszałam strzały. Nagle poczułam napływ energii i przyśpieszyłam zostawiając myśliwych z ich psami w tyle. Wbiegłam do ciemnego lasu, w którym udało mi się ich zgubić. Wybiegłam na jakąś polanę. Nagle zobaczyłam jakąś sylwetkę, myślałam, że psy myśliwskie mnie znalazły. Najeżyłam się i przyjęłam postawę do ataku.
-Nie bój się-usłyszałam delikatny, melodyjny głos
-Ktoś ty?-spytałam niepewnie, odpuszczając postawę, ale wciąż byłam w gotowości
-Pozwól mi, że się przedstawię.. Jestem Tori.-lisica delikatnie skinęła
-Jestem Nosferatu-odpowiedziałam również ze skinieniem
-Jesteś na moim terenie - uśmiechnęłam się -Mogę wiedzieć jak to się stało? -spytała
-Uciekałam przed psami myśliwskimi-powiedziałam zawstydzona -Przepraszam za wtargnięcie..
-Nic nie szkodzi. Jesteś sama? Czy jest gdzieś twoje stado?-spytała lisica
-Tak..jestem sama-odpowiedziałam
-Jeśli chcesz to możesz dołączyć do mojego stada-uśmiechnęła się
-Bardzo chętnie!-odpowiedziałam z radością
Tori oprowadziła mnie po okolicy. Nadszedł czas bym wybrała miejsce zamieszkania..
Zwiedziłyśmy już kilka "domków".. Nagle Tori pokazała mi jaskinię w głębi puszczy i opowiedziała jej historię. "Tak! To jest to miejsce!" pomyślałam
Już po chwili mogłam się wprowadzić. Cały dzień minął właściwie szybko. Patrząc na zachód słońca -usnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz